RSS
czwartek, 27 października 2005
pamięć pada - jesień
Nadeszła jesień, widzę to, coraz więcej czytam i myślę, dziś miałem zmarznięte ręce. Nadchodzi jesień, idzie dostojnym krokiem, u mnie jest gorzej.

Dziś były zajęcia i byłem na tych zajęciach, czytałem książki. Od kilku dni śnią mi się paranoidalne sny, prześladują mnie różne wersy, które składają się w ludzi, wachlarze miejsc, od tych snów gubię jawę, nie wiem co jest a czego nie. Byt czy niebyt. Dziś czytałem pewien tomik na pewnych zajęciach i poraziło mnie, siedziałem cały przerażony i trząsłem się. Te wersy kiedyś mi się śniły, skąd mogłem je znać? Długo myślałem, potem była przerwa i szybki papieros i kawa z automatu, nie poznałem odpowiedzi, tym bardziej się boję.

Szedłem do BUWu, mijając pewną okolicę poczułem pewność, że dzień wcześniej tamtędy szedłem, nie mogłem skojarzyć czy to prawda czy mi się to śniło, nie mogłem sobie przypomnieć wczoraj. Znów cały się trząsłem. Nadeszła jesień i mam nadzieję, że będę pamiętał co dziś się działo.
wtorek, 25 października 2005
wczoraj był
Wczoraj się zaczęło. Wstałem wcześnie i zrobiłem co miałem zrobić, również extra oddałem głos, okazuje się, że nie pomógł. Wczoraj był piękny wieczór, alkohol podróżował w moich żyłach, jak za tych dawnych lat. Wczoraj był piękny dzień, widziałem słońce, świeciło. Wczoraj czytałem i wczoraj okazało się, że warto jest czytać.

Dziś jestem przerażony, okazało się, że jest masa projektów, o których zapomniałem. Pamiętam, że jest jesień, tylko tyle. Z eM stwierdziliśmy, że muszę zacząć wszystko spisywać. Na razie wychodzi tylko jeśli chodzi o wiersze.

Czytam kolejny raz podgórnik i po raz pierwszy susskinda. Jest miło, w kuchni czeka papieros. Kupiłem kawę, jutro rano jest po co się budzić.
 
1 , 2 , 3

Kontakt